logo

Stalowe beczki i płatki dębowe

logo

Stalowe beczki i płatki dębowe

Stalowe beczki i baniaki na wino czy inne alkohole to wybór, który gwarantuje bezproblemową fermentację, łatwość czyszczenia i wieloletnią eksploatację. Problem polega na tym, że według ich krytyków, takie pojemniki spłycają smak trunku.

Bańki stalowe różne pojemności, wysoka jakość

Bańki stalowe różne pojemności, wysoka jakość

Zarzut (być może) fikcyjny

Skład przeciętnego wina czy piwa jest tak bardzo skomplikowany, że w zasadzie nie da się jednoznacznie wskazać, czy przechowywanie w stali rzeczywiście wpływa negatywnie na smak trunku, a badania subiektywne są zbyt niemiarodajne. Grunt, że zmiany, nawet jeśli w ogóle są jakiekolwiek, zasługują najwyżej na marginalną uwagę przy większości produktów alkoholowych. Nie oznacza to jednak, że stalowe pojemniki odbierają twórcom trunków możliwość wpływania na ich smak.

W sieci można znaleźć opracowania z przepisami dopracowanymi podobno pod kątem stosowania stalowych beczek czy baniek. W wielu przypadkach zaleca się choćby minimalny dodatek płatków dębowych. Czy ich stosowanie ma sens?

Beczka stalowa vs. beczka dębowa

Różnice pomiędzy nimi są – cytując klasyka – oczywiście oczywiste. Problem polega na tym, że zdecydowana większość trunków, z wyłączeniem jedynie części destylatów oraz większości win, nie wymaga w ogóle leżakowania w beczkach, a zresztą, jeśli chodzi o destylaty, to w ich przypadku sprawa jest w ogóle skomplikowana, ponieważ często potrzebują one używanych beczek.

Jeśli więc zamierzasz w stalowej beczce produkować wino to tak, dębowe wiórki (kostki czy dowolny inny dodatek dębowy) będą niezbędne. W przypadku piw, które przecież z zasady w dębowych beczkach nie leżakują, dodatek dębowych kostek może być zbędny. Dlaczego „może”, a nie „jest”? Bo przecież są piwa, które smaku nabierają właśnie w beczkach i jeśli do tego wzorca chcesz równać, to musisz użyć wszystkich ważnych składników trunku, w tym również tych, które uwalniane są z drewna.

Płatków dębowych wypada użyć również do przechowywania w stalowych beczkach pewnych destylatów. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o whisky szkocką i jej podobne – bardzo często niewielki dodatek drewna może poprawić smak wódki z zaprawką. Teoretycznie zaprawki są produktami kompletnymi, ale przecież nikt nie powiedział, że nie można ich wykorzystać w różnych eksperymentach kulinarnych i znane są na przykład przepisy na whisky z zaprawki, która dla szlachetności musi kilka dni przeleżeć na płatkach dębowych.

Jeśli jednak chodzi o zasadnicze różnice między beczką dębową a bańką stalową z dodatkiem dębu, to ta pierwsza wypada dość blado, gdyż nie można jej używać wielokrotnie (a przynajmniej najczęściej mija się to z celem). Beczkę stalową wystarczy zwyczajnie umyć i można w niej od nowa przygotować dowolny trunek. Jeśli do tego dołożyć różnice cenowe, rachunek jest banalnie prosty.

Wysokiej jakości bańki stalowe

Wysokiej jakości bańki stalowe

Beczka eksperymentów

Jeśli jesteś na etapie poszukiwania idealnego smaku, to beczka stalowa jest dla Ciebie lepszym wyborem niż dębowa z jeszcze jednego powodu. Z dość dobrym przybliżeniem możesz założyć, że stal nie zmienia smaku trunku, więc to, jak smakuje Twoje dzieło, jest zawsze efektem tylko i wyłącznie użytych składników. Beczka stalowa daje sposobność powtórzenia trunku – beczki dębowe, gdybyś miał kupować za każdym razem nową, szybko wykończyłyby Cię finansowo, a z jedną beczka w życiu nie powtórzysz raz uzyskanego smaku, ponieważ beczka zwyczajnie się zużywa. Stal ma więc pewne zalety zarówno dla początkujących, którzy łatwiej osiągają „czysty” efekt smakowy, jak i dla zaawansowanych, dla których stanowi coś w rodzaju smakowego poligonu i pozwala na szybkie i stosunkowo tanie weryfikowanie kolejnych projektów (zobacz nasz inny artykuł: jaką kawę wybrać).

Napisz Twój komentarz do artykułu

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

logo
logo
Artykuły gościnne | właściciel: Paweł Krzyworączka