logo

Oswoić lęk

logo

Osoby zmagające się z  nerwicą lękową cierpią z powodu wielu ograniczeń oraz licznych ataków paniki i objawów somatycznych. Próbują się ratować poprzez unikanie stresowych sytuacji, robią to co podpowiada im panika: „uciekaj”, „wróć do domu, bo tam jest bezpiecznie” „nie idź tam”…

Takie osoby często nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo sobie szkodzą poprzez takie działania. załamany człowiekChcą pozbyć się ataków paniki i wszystkiego co z nimi związane. Jednak uciekając i unikając nie poprawiają swojej i tak już ciężkiej sytuacji. Strach, lęk i panika narastają z każdym dniem, rośnie ilość ograniczeń.  I tak coś, co miało pomóc w poradzeniu sobie z problemem paniki (unikanie sytuacji mogących wywołać panikę), problem ten nasila (paniki jest coraz więcej)

W trakcie ataku paniki człowiek jest przekonany  o tym, że dzieje się z nim coś bardzo złego, że umrze, zemdleje albo zwariuje. Trudno mu uwierzyć, że problemy z oddychaniem, z utrzymaniem równowagi, drętwienie kończyn, przyspieszone lub nierównomierne tętno itp. nie są efektem naprawdę poważnej choroby, a jedynie reakcjami emocjonalnymi. Trudno mu też uwierzyć, że ten straszne objawy mogą przejść nie czyniąc żadnej szkody. Stąd tak silne pragnienie aby uciec z sytuacji w której człowiek się tak czuje i chęć aby nigdy już więcej nie czuć się podobnie. Jednak ucieczka tylko nasila lęki, bo nie daje człowiekowi okazji do tego aby się móc przekonać, że objawy somatyczne pomimo swojej siły nie są tak naprawdę zagrażające

Ucieczka nie tylko przerywa doświadczenie w najgorszym momencie ale też jest informacją dla nieświadomości danej osoby, że rzeczywiście dzieje się coś groźnego, choć trudno powiedzieć co. Innymi słowy, twoja nieświadomość zakłada, że jeśli uciekasz to z pewnością masz ku temu ważny powód, więc tłumaczenie sobie, że „nie ma się czego bać” nie jest dla naszego nieświadomego umysłu wiarygodne jeśli w tym samym czasie uciekamy z tego „ponoć bezpiecznego” miejsca.

Racjonalny umysł przegrywa z nieświadomym

Jak sobie poradzić z nerwicą lękową

Żeby rzeczywiście zacząć sobie radzić z nerwicą lękową,  należy nauczyć się akceptacji swojego stanu. Jeśli człowiek zaakceptuje lęki i ataki paniki, kiedy pozwoli sobie na przeżywanie ich takich jakimi są, kiedy zrozumie, że w trakcie ataku nie spotka go nic złego i atak na pewno po chwili odejdzie, w rezultacie przestanie się bać a częstotliwość ataków będzie się zmniejszać.

  • oswajanie lęków – Jednym ze sposobów poradzenia sobie z nerwicą lękową jest oswajanie lęków.  Metoda ta polega na stopniowym wchodzeniu w sytuacje wywołujące lęk i ataki, konfrontowaniu się z paniką i przeżywaniem jej, zaczynając od najłatwiejszych i wywołujących najsłabsze emocje. Jeśli ktoś z powodu nerwicy lękowej nie wychodzi z domu, może zacząć oswajać się z możliwości otworzenia drzwi wejściowych, jeśli ktoś przestał jeździć komunikacją miejską z lęku przed paniką, może zacząć, od przejechania jednego przystanku, w pobliżu swojego domu, w godzinach kiedy autobusy nie są zatłoczone.
  • Świadome rozluźnianie mięśni –  Kiedy człowiek ma atak paniki lub kiedy się po prostu boi, jego mięśnie są napięte do granic możliwości, ponieważ organizm przygotowuje się do ucieczki. Trzeba nauczyć nasze ciało rozluźniać się na zawołanie, żeby w trakcie ataku, poprzez rozluźnienie  móc dać wyraźny sygnał swojemu mózgowi, że nie dzieje się nic złego i że jest bezpiecznie. Bardzo pomocne w nauce jest słuchanie relaksacji, gdzie podczas nagrania skupiamy się na każdej części ciała osobno np. trening autogenny Schulza
  • Przeponowy oddech – rozluźnienie mięśni współgra z przeponowym, głębokim oddechem. W czasie napadu paniki oddech staje się płytki i szybki, co zmienia „chemię organizmu” i przygotowuje go na duży fizyczny wysiłek. Można poprzez świadomy oddech odwrócić proces pobudzania się i uspokoić oddychając wolno i głęboko.
  • Oczekiwanie wystąpienia reakcji panicznej  – w nerwicy lękowej, wystąpienie paniki w różnych sytuacjach życiowych, jest bardziej prawdopodobne, niż przejście wszystkiego w spokoju. Problem polega na tym, że ludzie z nerwicą mają dokładnie odwrotne oczekiwanie wobec siebie. Zabraniają sobie, przeżywania paniki i jej wystąpienie traktują jak osobistą porażkę. Takie podejście do siebie uwrażliwia człowieka na stres i nasila reakcje lękowe. Zatem właściwym podejściem jest oczekiwanie paniki jako czegoś, co w danym momencie życiowym jest właściwsze dla danej osoby.  Wystąpienie paniki w jakiejś sytuacji daje okazję do doświadczenia paniki z założeniem, że wytrwam do końca. Oczekujemy paniki a nie walczymy z nią. Tworzymy wyobrażenia na temat poradzenia sobie z daną sytuacją przy założeniu, że panika będzie.

Np. wyjście do sklepu. Wychodzimy powoli z domu, pamiętając  po drodze cały czas o rozluźnieniu. Wchodzimy do sklepu i gdy czujemy, że ogarnia nas panika, to nie wychodzimy w pośpiechu, nie uciekamy, tylko powoli idziemy na bok, lub jeśli jesteśmy w stanie to powoli przechadzamy się po sklepie, w międzyczasie dopuszczając do siebie panikę, nadal pamiętając o rozluźnieniu mięśni.  Kiedy panika uderzy pomocna jest wiedza, że nic nam nie zagraża, że to tylko objawy ataku paniki, a nie innej choroby i że panika na pewno niedługo minie, zawsze mija. Kiedy atak lęk i paniki odejdzie, to możemy być z siebie dumni i jeśli czujemy się na silach, to możemy iść na zakupy, a jeśli nie to wracamy do domu i następnego dnia znowu próbujemy. Tutaj celem nie jest zrobienie zakupów, tylko pozwolenie sobie na przeżycie paniki. Ważne żeby sumiennie wykonywać takie ćwiczenia, najlepiej pod czujnym okiem terapeuty.  To bardzo trudne i wymaga wiele wysiłku od chorego, ale nie jest niewykonalne i naprawdę przynosi duże efekty, więc warto spróbować.

grafika: hotblack z sxc.hu

Napisz Twój komentarz do artykułu

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

logo
logo
Artykuły gościnne | właściciel: Paweł Krzyworączka