logo

Zamieszanie wokół Jogi

logo

Joga stała się popularna, ba nawet modna, i jak to zwykle bywa w takim przypadku, narosło wokół niej wiele niejasności. Coraz więcej ludzi korzysta z dobrodziejstw jogi, aby stracić zbędne kilogramy i uzyskać wymarzoną sylwetkę. Na forach internetowych czy na blogach spotyka się  spory na temat tego, który rodzaj jogi jest bardziej „fizyczny” i czym rożni się hatha joga od asztangi jogi. Zupełne pomieszanie definicji!

Skąd pochodzi termin Joga i co oznacza

Samo pojęcie joga pochodzi z sanskrytu i znaczy dosłownie: wiązać, łączyć, kierować i skupiać na czymś uwagę. Jest to zatem związanie woli istoty ludzkiej z wyższą wolą utożsamiającą nadrzędny czynnik w uniwersum, całościowe zespolenie z boskością.

Ashtanga zaś pochodzi od: ashto – osiem, anga – człon, stopień. Ashtanga joga ośmiostopniową ścieżkę jogi, która stosowana z odpowiednim oddaniem prowadzi do cielesnej i duchowej świetności. Została ona wyłożona w Yoga – sutrach Patanjalego. Udający się na ścieżkę adept stosuje przykazania moralne, ujarzmia ciało, wykonuje pozycje, stosuje praktyki oddechowe, umysł przez skupienie i medytację.

Hatha-joga

Pozycja w jodze na duży trójkątOkreślenie hatha-joga (od hatha – przemoc, siła) oznacza radykalną dyscyplinę skierowaną  do wyzwolenia. Najczęściej określenie to używane jest w znaczeniu fizycznego jogi, niezależnie od praktykowanej techniki wykonywania asan. Do powszechnie współcześnie uznanych propagatorów jogi zaliczany jest B.K.S Iyengar oraz świętej pamięci Shri Patthabi Jois. Byli oni prawie rówieśnikami, ale nie wszyscy wiedzą, że praktykowali u tego samego guru – Krishnamacharii. Każdy z nich stworzył następnie swoją technikę opartą na przekazach nauczyciela i studiowaniu starożytnych tekstów. Iyengar otworzył ośrodek w Punie (w stanie Maharasthra), zaś Jois osiedlił się w Majsurze w południowych Indiach. szkoły te wciąż zainteresowanie adeptów jogi, którzy zamierzają nauczyć się konkretnej techniki w pierwotnej formie.

Ci wspaniali nauczyciele przyczynili się w znacznym stopniu do upowszechnienia jogi na Zachodzie. Dużą popularność uzyskał tu Iyengar, który dopracował technikę do zapotrzebowania zwykłych, czasami schorowanych ludzi. Wszakże i on zaczynał swoją ścieżkę jogi jako schorowany chłopiec. Już wtedy zaczynał eksperymentować z wykorzystaniem pierwszych pomocy, takie jak klapa od pojemnika na śmieci, które ułatwiły mu wykonywać trudniejsze ćwiczenia.

Wprowadził ułatwienia dla tych, którzy nie umieli robić asan i stworzył im opcję samodzielnego zwalczenia słabości ciała. Obecnie na świecie istnieje sieć dyplomowanych nauczycieli według jego techniki.

Metoda Patthabiego Joisa

Upowszechniła się na Zachodzie jako ashtanga joga, od nazwy Instytutu Instytutu Badań nad Asztangą Jogą ufundowanego przez Joisa. Asztanga joga w tym znaczeniu rozpowszechniana jest jako bardzo szybka seria asan przeznaczoną dla grup adeptów o konkretnym stopniu zaawansowania. Oznacza to w rzeczywistości, że zajęcia odbywają się według tego samego porządku a studenci ćwiczą te same sekwencje ćwiczeń, niezależnie od tego czy lekcje odbywają się w Europie, Indiach czy gdziekolwiek na świecie. Przez długi okres czasu ta szkoła uchodziła w Polsce za bardziej wyszukaną, niedostępną dla wszystkich formę, zanim została spopularyzowana przez Basię Lipską i Radka Rychlika. Wynikało to prawdopodobnie z samej techniki, która wymaga zdecydowanej giętkości od praktykujących. Nie znajdziesz tu bowiem miejsca na pomoce, liczy się natomiast szybkie i zgrabne przechodzenie do od jednej do drugiej pozycji. Obecnie i jedna i druga metoda jest chętnie stosowana samodzielnie lub razem z innymi ćwiczeniami. Nierzadko ćwiczy się I lub II serię asztangi ale z większym naciskiem na szczegóły wykonywanych ćwiczeń.

Idealnym rozwiązaniem wydaje się być wpierw nauka precyzyjnego wykonania asan wg Iyengara, a po ich dokładnym opanowaniu – przejście do bardziej dynamicznych układów asztangi wg Joisa. Osobiście zaczynałem swoją przygodę z jogą parę lat temu od asztangi, ale zajęcia prowadził zaawansowany nauczyciel, który od ponad 30 lat praktykował jogę według Iyengara. Dzięki temu wprowadzał nas do wykonywania asan powoli i stopniowo zwracając baczną uwagę na dokładność wykonywanych ćwiczeń.

W ostatnim czasie pojawiły się czasami niejasne praktyki, w których dobrowolnie łączą się elementy najróżniejszych systemów ćwiczeń. Dokonywane według upodobania prowadzących nauczycieli, często z jogą niewiele mają wspólnego. Stąd też zalecam dużą uważność w wyborze odpowiedniego nauczyciela. Na szczęście nie jest trudno poszukać i wystarczy poszukać w Google nazwę odpowiedniego miasta np. joga Bydgoszcz, czy joga Katowice i  sprawdzić kompetencje osób prowadzących zajęcia.

Napisz Twój komentarz do artykułu

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

logo
logo
Artykuły gościnne | właściciel: Paweł Krzyworączka